Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Bohaterem Ferdydurke jest trzydziestoletni Józio, początkujący pisarz. Utwór rozpoczyna scena, w której Józio budzi się ze snu z poczuciem wewnętrznego rozdarcia – wydaje mu się, że – mimo swoich trzydziestu lat – ciągle jest „niewypierzonym chłystkiem”. Pojawia się wówczas profesor Pimko, który siłą narzuca mu rolę dziecka i zaciąga powtórnie do szkoły. Instytucja ta – jak się okazuje – ma za zadanie wpychać młodzież w stan ponownego zdziecinnienia, jej nadrzędną rolą jest „upupianie” uczniów, którym narzuca się „gębę” skromności, czystości i niewinności.

Józio musi zmagać się z absurdami staroświeckiego systemu wychowania, w którym nie ma miejsca na samodzielne myślenie, a tylko bezmyślne powtarzanie wyuczonych formułek. Szkolne schematy i bezmyślność nauczycieli obnaża zwłaszcza lekcja polskiego prowadzona przez profesora Bladaczkę, który każe uczniom bezsensownie, bo bez żadnych wyjaśnień, powtarzać słowa: „Słowacki wielkim poetą był”. Kolejna jest lekcja łaciny – równie nudna i niewnosząca niczego ważnego w życie uczniów, tak że klasie znów zaczęła grozić „powszechna niemożność”. Reakcją uczniów na takie postępowanie pedagogów okazuje się podział na dwa obozy: „chłopaków” i „chłopiąt”. „Chłopięta”, których przywódcą jest Pylaszczkiewicz, zwany Syfonem, podporządkowują się schematom narzucanym przez szkołę, „chłopaki” – przeciwnie – buntują się pod wodzą Miętalskiego (Miętusa). Dalej odbywa się „pojedynek na miny” – szlachetne i paskudne, dwóch przywódców, który kończy się przymusowym uświadamianiem, czyli „gwałtem przez uszy” dokonanym przez Miętusa na Syfonie.

W tym momencie pojawia się pierwsza dygresja w utworze. Pisarz wypowiada się w niej na tematy związane z samą twórczością, powstawaniem dzieła i odnoszeniem się przez pisarza do istniejących wzorców, a także jej odbiorem. Interesuje go również problem formy, zastanawia się, czy to my stwarzamy formę, czy przeciwnie to ona stwarza nas. Po tym wstępie rozpoczyna się opowiadanie Filidor dzieckiem podszyty – historia pojedynku dwóch profesorów: syntetyka Filidora i analityka Anty-Filidora, która kończy się stwierdzeniem, iż
Wszystko podszyte jest dzieckiem
.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij





Komentarze: Ferdydurke - streszczenie „w pigułce”

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2018-11-14 23:15:38

Może nie koniecznie powinna ta książka być lekturą, ale tak ogólnie jest interesująca. Najlepsze jest w tym to, że kiedy już wydaje się że ta książka ma jakiś sens, nagle dzieje się coś zupełnie nie pasującego, bez sensu i nie wiadomo o co chodzi. Fajna książka, polecam.


2018-11-13 22:11:02

Fantastyczna książka, jedna z niewielu, które mogę czytać po kilka razy i nigdy się nie nudzi. Zdecydowanie najlepsza książka wśród wszystkich jakie czytałam w liceum (które są zawarte w kanonie lektur szkolnych). Jest oderwaniem od nudnej prozy realizmu. Jeśli polubiliście Gombrowicza to z pewnością Schulz także przypadnie wam do gustu. Polecam ;)


2018-11-10 16:27:11

Ta książka przynajmniej pokazuje jak ludzie mogą coś różnie interpretować. Gombrowicz pokazuje, że nie powinno się działać schematycznie, więcej spontanu ludzie !! Wysilcie się.. !


2018-11-08 18:13:32

Widząc was tu wszystkich, i patrząc jak piszecie mogę wnioskować jedno: Większość z was jest mało inteligentnymi jednostkami żyjącymi w naszym społeczeństwie. To OCZYWISTE, że książki nie da się zrozumieć od razu, taka ma właśnie być. Przez symbolikę zawartą w tym utworze autor chciał przekazać ważne aspekty ówczesnej rzeczywistości. To, że nie potraficie zrozumieć tej książki, i uważacie ją za najgłupszą apelując o usunięcie z listy lektur, świadczy o tym, że jesteście zwykłymi ignorantami, dla których wszystko musi być wypisane czarne na białym, a fabuła skupiać się na 1 wątku .. ewolucja chyba obrała dość nieciekawy kierunek .. no ale cóż, żeby ktoś był inteligentny, ktoś musi być po prostu głupi.


2018-11-08 14:15:07

Kto chce niech się zachwyca lekturami szkolnymi , ja nie mam nic do takich ludzi. Pewnie jak się wczyta dokładnie w tą książkę to można zobaczyć jej geniusz, mistrzostwo etc. (nazywajcie jak chcecie). Tylko że mnie naprawdę "boli" jak mam na mat-fiz-ie czytać takie rzeczy jak mam na głowie 300 innych spraw do zrobienia;/.Miałem prawie zawsze 5 z polaka, co nie zmienia faktu ,że czytanie lektur w 3lic. jest dla mnie jak wrzód na... pewnej części ciała...;/




Streszczenia książek
Tagi: