Kompozycja, język, narracja w „Ferdydurke” - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Narracja w powieści jest pierwszoosobowa, tak więc narrator jest jednocześnie bohaterem utworu i uczestnikiem wydarzeń, o których opowiada. To proste wyjaśnienie, jakie mogłoby dotyczyć wielu tradycyjnych powieści, w przypadku Ferdydurke okazuje się niewystarczające. Tu problem narratora jest znacznie bardziej skomplikowany. Pierwsze strony utworu wypowiada z pewnością Józio – trzydziestoletni mężczyzna, początkujący pisarz, który przedstawia się czytelnikom jako autor Pamiętnika z okresu dojrzewania, czyli debiutanckiego utworu samego Witolda Gombrowicza. Narrator powieści w tym momencie okazuje się być tożsamy z jej autorem. Gombrowicz też wówczas ma niewiele ponad trzydzieści lat i właśnie wydał swój Pamiętnik, pamiętnikiem zresztą w ogóle niebędący i przeżywa też mocno krytyczne głosy, jakie pojawiły się odnośnie tego tomu opowiadań.

Cała sprawa komplikuje się jednak już po chwili – bo oto pojawia się profesor Pimko i zaciąga Józia Kowalskiego z powrotem do szkoły. Teraz narrator ma około szesnastu-siedemnastu lat i jest uczniem szóstej klasy. Odmłodzony i „upupiony” Józio nie traci jednak pamięci i świadomości swojego wieku. Nie możemy więc powiedzieć, że narrator kolejnych rozdziałów jest inną osobą niż ten z początku książki. To ten sam człowiek – jednocześnie trzydziestoletni i szesnastoletni.

To jeszcze nic – Ferdydurke zawiera przecież także dwie przedmowy oscylujące między felietonem a literackim manifestem oraz dwa opowiadania, z których pierwsze Filidor dzieckiem podszyty przypomina XVIII-wieczną francuską powiastkę filozoficzną, a drugie Filibert dzieckiem podszyty – bajkę i przypowieść. Człowiek piszący te teksty patrzy zupełnie inaczej na świat niż powieściowy Józio, jego wiedza jest dużo większa, a postawa i świadomość znacznie dojrzalsze. Ich autor, niejaki doktor Antoni Świstak, asystent byłby zatem kolejnym narratorem. Ale wiemy przecież, że Filodora opublikował Gombrowicz już wcześniej pod innym tytułem. To znów on sam, choć przyjmuje inne oblicze.

Narracja w Ferdydurke nie jest więc jednorodna, narrator ulega jak gdyby „rozmnożeniu”, choć ciągle jest to ta sama osoba. J. Błoński mówi o skutkach takiej konstrukcji osoby narratora:
[…] dzięki zmąceniu, przysłonięciu, rozmnożeniu bohatera-narratora staje się on nie tyle lepiej widoczny, bo widać go niejasno, niedokładnie… ile bardziej obecny. Właśnie dlatego, że nie wiadomo dobrze, kim jest, zwraca ku sobie spojrzenie czytelnika. Im trudniej go uchwycić, określić, tym więcej miejsca zajmuje na literackiej scenie.
Narrator Ferdydurke pełni w końcu aż trzy role wewnątrz powieści – bohatera, opowiadającego i pisarza, to sam Gombrowicz eksponuje tak własną postać, jego silna obecność jest jednym z zasadniczych składników utworu.


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Ferdydurke - ramowy plan wydarzeń
2  Znaczenie tytułu powieści
3  „Ferdydurke” jako przykład powieści groteskowej, awangardowej



Komentarze: Kompozycja, język, narracja w „Ferdydurke”

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2018-09-14 18:53:01

Ktoś tu narzucił formę i od razu wszyscy jak jeden brat krzyczą "fenomenalne!". No zgadzam się, że fajnie to jest opracowane (żeby nie było) ale jak się już raz przyprawi gębę jakiejś stronce to nikt sie nie odważy powiedzieć że wcale to aż takie wspaniałe nie jest, bo może jak większość tak uważa to tak faktycznie jest??? FENOMENALNE..zjawisko. pozdro


2018-09-12 18:46:56

Z trudem dobrnęłam do końca książki. Mimo zrozumienia treści, nie podoba mi się. Zgadzam się jednak z przedstawieniem ironizowania życia, przyjętych norm przez autora. Chciałam też podkreślić, że czytając komentarze niektóre osoby nadmiernie zachwycają się utworem i równają z ziemią tych komentujących, którzy nie zrozumieli bądź jak mi po prostu książka nie przypadła do gustu - jest to adekwatne do przedstawionej sytuacji w książce, w szkole na lekcji polskiego, można nawiązać do hasła " Słowacki wielkim poetą był " co jest wyśmiewane przez Gombrowicza jako wpieranie ideałów uczniom. A co robią komentujący? To samo. Wyśmiewają się, namawiają do czytania ze zrozumieniem, ogólnie nie pojmują braku zachwytu nad tak "wspaniałą" i inteligentną książką - nie zgadzam się, że utwór musi się podobać, ponieważ jest napisany jako groteska, jest ironiczny, krytykuje, jest wręcz dziwny, no i jest Gombrowicza - trochę mało aby utrafić we wszystkie gusta, a więc drodzy amatorzy Ferdydurke, nie róbcie tego samego co jest przedstawione w sposób komicznie ironiczny w książce, która Was tak zachwyca i której przekaz tak doskonale rozumiecie. Pozdrawiam.


2018-09-09 16:07:49

najdurniejsza ksiązka jaka kiedykolwiek czytałam... i pomysleć że to lektura która może być za 3 dni an maturze... to jest chore... i niech mi nikt nie mówi że autor nie jarał i to musiał mieć nie byle co...


2018-09-09 15:31:31

Jezeli cos jest naprawde dobre to bez sensu jest przeciwstawiac sie temu tylko po to zeby przelamac forme. Wtedy stajemy sie sztuczni czego sami nawet nie zauwazamy


2018-09-08 20:12:09

Jest fenomenalna




Streszczenia książek
Tagi: