Lektury   •   Analizy i interpretacje wierszy   •   Motywy literackie   •   Epoki                                                                                                          

Ferdydurke - streszczenie „w pigułce”

Józio i Miętus opuszczają Warszawę i udają się na poszukiwanie prawdziwego parobka. Spotykają chłopów zachowujących się jak psy, przed którymi ratuje ich ciotka Hurlecka. Zabiera chłopców do Bolimowa i cały czas traktuje Józia tak, jakby był ciągle dzieckiem. W Bolimowie spotykają jeszcze wuja Konstantego, kuzyna Zygmunta oraz młodziutką Zosię. Miętus widzi w końcu prawdziwego parobka o imieniu Walek i postanawia się z nim „pobratać”. Skłania parobka, aby ten uderzył go w twarz. Wujostwo zaczynają dostrzegać, że dzieją się u nich jakieś dziwne rzeczy.

Chłopcy postanawiają uciec w nocy z Bolimowa, Miętus upiera się jednak, aby koniecznie zabrać ze sobą Walka. Józio uważa, że zgodnie z tradycją powinien raczej porwać Zosię. Próba porwania Walka kończy się jednak przyłapaniem. Walek zostaje posądzony o kradzież i zdenerwowany wuj zaczyna „tresować” parobka w obronie „starego porządku”. Interwencja Miętusa przynosi nieoczekiwany obrót (Walek przypadkowo uderza w twarz Konstantego) i rozpoczyna się bunt chłopów – kolejna w powieści bijatyka. Józio ucieka na oślep, po drodze przyłącza się do niego ukryta w sadzie Zosia. W ten sposób ucieczka przeistacza się w niby-porwanie. Tak naprawdę to tylko pretekst, aby się wydostać z Bolimowa, później bohater chce ją porzucić. Ostatecznie jednak łączy ich pocałunek i okazuje się, że nie ma ucieczki od narzucanej nam formy „jak tylko w inną gębę”.




- klp.pl bez reklam, 30 dni tylko 1,23 zł. Zamów teraz!

W ten sposób powieść dobiega końca:
Koniec i bomba A kto czytał, ten trąba!
W. G.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 
autor:

Aneta Fijołek -



Drukuj  Wersja do druku     Wyślij  Wyślij znajomemu   Wyślij Popraw/rozbuduj artykuł




Komentarze
artykuł / utwór: Ferdydurke - streszczenie „w pigułce”



  • Ferdydurke - streszczenie „w pigułce” - M. ()
    Z "Ferdydurke" jest tak, że albo się ją kocha, albo nienawidzi. Nie można mieć do tego dzieła podejścia ambiwalentnego. Ale cóż... Ci, którzy nie rozumieją tej książki i nazywają ją bezwartościową, na zawsze pozostaną niewolnikami formy. O czym jest ta książka? O ucieczce w dziecko trzydziestoletniego mężczyzny? Może. O szkolnictwie w tamtych czasach? A jakże. O tym, co się dzieje we dworze pomiędzy parobkami a panami? Czemu nie. Ale ta książka jest przede wszystkim o formie. O tym, że jesteśmy od najmłodszych lat bombardowani kodem zachowań, których potem musimy całe życie przestrzegać. Ale ci, którzy tego nie widzą, nie dostrzegają też, jak wartościowe jest "Ferdydurke". Przyznam, że się uśmiałam czytając niektóre komentarze, jaka debilna jest ta książka. Ale potem zrobiło mi się naprawdę smutno, bo jesteście młodymi ludźmi, którzy dadzą sobie wmówić wszystko i nic nie wyciągną z życia.


  • Ferdydurke - streszczenie „w pigułce” - pepperpot ()
    Żałuję, że przeczytałam większość Waszych komentarzy. nie chcę Was urazić, ale 90% z Was wydaje mi się ograniczonymi półgłówkami. Zwłaszcza Andrzej, który chyba zrozumiał akt pójścia do szkoły w wieku 30 lat zbyt dosłownie... Ferdydurke wcale nie opowiada o oczywistościach, trzeba tylko umieć czytać między wierszami. Do czego skłania chociażby język (który jest arcydziełem). Aby umieć odczytać przesłanie należy mieć doświadczenie w analizowaniu tekstów, którego Wy widocznie nie posiadacie.


  • Ferdydurke - streszczenie „w pigułce” - Sara (sarah93 {at} poczta.fm)
    Jak dla mnie książka jest oparta na tematyce klas uczniowskich istniejących aą do dziś. (kto lubi jak nauczyciel wpaja nam coś co wydaje się mu oczywiste i pełne podziwu? Jeżeli my sami nie czujemy zachwytu przez daną tematykę, sposób w jaki dzieło nawiązuje do życia codziennego, to czemu mamy udawać,że jest inaczej?) Jeżeli chodzi o ogol książki to tematyka wydaje się dziwna i po co niby pisać o tak wiadomych sprawach. Tylko pytanie... dlaczego tak mało ludzi po przeczytaniu tej książki i tak nie wie o co w niej tak naprawdę chodzi? Przecież jest niby tak banalna. Lecz czemu sposób w jaki jest napisana i język jest dla większości tak nieoczywisty ? Szanuje poglądy każdego, dla nie których jest to książka, która równie dobrze może być dziełem mistrza w danej epoce lub totalnym absurdem który nie porusza niczego co może być nieoczywiste.


  • Ferdydurke - streszczenie „w pigułce” - Anonim ()
    Zazwyczaj można sobie zadać nie do końca poprawne pytanie: Co autor miał na myśli ? Przy Ferdydurke pytanie to się zmienia i brzmi: Co brał autor ?


  • Ferdydurke - streszczenie „w pigułce” - gombrowicz ()
    za jebista ksiazka polecam wszystkim fanom Harry'ego Pottera !! na prawde mega jołki ;) myśle że wszyscy co pisza że są spoko i ta ksiązka jest z dupy i nic nie wnosi są nie do konca rozwinieci intelektualnie i ich szansa na ponowny rozwoj stoi pod znakiem zapytania


  • Ferdydurke - streszczenie „w pigułce” - aga (agatkaba {at} op.pl)
    Zabolala mnie wypowiedz Andrzeja.mam 38 lat i kończe LO,nie jeste nierobem.Ciężko pracuję i często zarywam noce nauką by ukończyć szkołę.Ale daję radę.


  • Ferdydurke - streszczenie „w pigułce” - maturzysta ()
    ktoś powiedział, że tą książkę można interpretować na wiele sposobów, ale jak zaczynam to robić to na lekcji polskiego dostaje pałe, bo nie wpasowałem się w klucz.


  • Ferdydurke - streszczenie „w pigułce” - Andrzej ()
    Jedno wielkie dno... Chamstwo w państwie! Co za debil to gówno napisał! Beznadzieją jest to ze stary 30 letni byk idzie do szkoły i się uczy. Dla mnie jest pałą i nierobem. Pozdrowienia ;)


  • Ferdydurke - streszczenie „w pigułce” - Kasia ()
    Szczerze mówiąc, w ogóle nie zrozumiałam tej książki. Dopiero, gdy omówiliśmy ją na polskim, pojęłam, o co tak na prawdę chodzi. Widzę, że dużo ludzi pisze, jakie to jest dzieło i jaka ona jest wspaniała. Wybaczcie, ale dla mnie takie gadanie jest pseudointeligenckie, bo założę się, że nikt z was tak na prawdę się nią nie zachwyca. A że jest okrzyknięta dziełem, to powielacie to zdanie, w końcu ludzie wykształceni. Ale to moje wrażenie. Książka jest pomysłowa, nie powiem, choć dla mnie, umysłu ścisłego, lepiej jest, jak ktoś napisze coś wprost:)




Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi:
Ferdydurke - studia, matura, korepetycje i konsultacje on-line

Matura i studia z klp.pl. Zobacz inne serwisy Kulturalnej Polski
reklama, kontakt - Polityka cookies