Znaczenie tytułu powieści
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Ferdydurke – to tytuł dziwny i zastanawiający. Większości czytelników ów tytuł Gombrowiczowskiej powieści wydawał się słowem bezsensownym, wymyślonym przez samego autora. W pewnym momencie jednak A. Sandauer napisał, że jest to „imię i nazwisko bohatera powieści Wellsa”. Sandauer mylił się co prawda, jeśli chodzi o nazwisko pisarza – Freddy Durkee (a w polskim przekładzie Ferdy Durkee) to, jak się okazało, imię i nazwisko jednego z bohaterów powieści amerykańskiego pisarza Sinclaira Lewisa zatytułowanej Babbitt. Do takich ustaleń doszedł po latach B. Baran.

Nie warto chyba jednak doszukiwać się w tej zbieżności głębszego sensu. Sam Gombrowicz w żadnym miejscu Ferdydurke ani w żadnym komentarzu do niej nie wypowiedział się nigdy na temat etymologii tytułu swego dzieła. Trudno uznać to za kwestię jakiegoś zaniedbania czy przypadku. M. Głowiński uważa wręcz, że gdyby pisarz komentował stworzoną przez siebie formułę
Ferdydurke utraciłaby […] wszelki sens. Bo – paradoksalnie – słowo to znaczy przez to, że nic nie znaczy. Brak sensu jest jego sensem.
Badacz próbuje określić jednak pełnioną przez nie funkcję:
Tytuł pozostaje do całego dzieła w stosunku osobliwym, odbiegającym od obowiązujących w literaturze zwyczajów. Bezpośrednio go nie interpretuje, nie wyjaśnia jego zasadniczego sensu, nie wskazuje na jakiś szczególnie ważny składnik świata przedstawionego. A dla czytelnika nie jest przewodnikiem, raczej ma go zbijać z tropu niż bezpośrednio wskazywać mu właściwą drogę.
Taka postawa wobec odbiorcy utworu jest charakterystyczna dla Gombrowicza. Głowiński wyjaśnia to następująco:
Podsuwając odbiorcy tytuł, który nic nie znaczy, pisarz nie tylko chce go podrażnić, chce go także zmusić do wysiłku, ale przede wszystkim pragnie też coś mu powiedzieć o swojej powieści. Może to: nie szukaj w niej, drogi i szanowny czytelniku, sensów z góry danych, bo ich nie znajdziesz?


Autor Ferdydurke prowokuje czytelnika, prowadzi z odbiorcą grę, która zaczyna się już na stronie tytułowej powieści i trwa do samego końca utworu.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   



  Dowiedz się więcej
1  Charakterystyka twórczości Gombrowicza
2  Ferdydurke - ramowy plan wydarzeń
3  Ferdydurke - streszczenie szczegółowe



Komentarze
artykuł / utwór: Znaczenie tytułu powieści


  • przykre, że większość przyjęła, że tytuł : "Ferdydurke" pochodzi od " 30 door key" bo jak wiadomo powstał taki film i powszechnie wiadomo, że nazwa ta (30 door key) została wymyślona przez pana reżysera (Skolimowskiego). Tak jak mówi IZOROZLA, rzeczownik ten w założeniu nie oznacza NIC. Cała książka oparta jest na absurdzie, tu nie zgadzam się, że scena z żebrakiem jest absurdem - bo jest symboliczna (nawiązanie do postaci chochoła z "Wesela" Wyspiańskiego). Nie chodzi tu też o drwienie z czytelnika, a raczej przełamywanie formy i innych paru spraw, których już nie zmieszczę rozwinąć ;) pozdrawiam
    Agnieszka (grzala.domzala {at} onet.eu)

  • A moja profesorka od języka polskiego długo rozważała nad tytułem "Ferdydurke",aż doszła do wniosku,że: 1.Jest to rzeczownik wymyślony przez Gombrowicza (co można uważać za prawdę,gdyż sam autor "Ferdydurke" na pozór wydaje nam się bardzo dziwny...Nie dość,że męczyliśmy się i bardzo długo rozważaliśmy co w tej książce chce nam przekazać narrator,to na dodatek zostajemy przezwani od "trąby" ,czyli można z tego wywnioskować,że autor ma duże poczucie humoru i wprowadził nas niepotrzebnie w zadumę... Stąd możemy domyślić się,że autor nadając tytuł "Ferdydurke",chciał nas tylko rozśmieszyć tym słowem,które nie istnieje w żadnym języku...) 2.Tak samo jak mówili inni "Ferdydurke" może pochodzi z języka angielskiego,co można tłumaczyć "30 door key", czyli "30 kluczy do drzwi"... Należy zwrócić uwagę,że główny bohater,ma 30 lat...Może to jest jakaś wskazówka,że akurat 30 kluczy do drzwi. Pozdrawiam!
    {at} g {at} (kroliczek67 {at} wp.pl)

  • ucieczka od formy :) Gombrowicz zadrwił z czytelników, bo wiedział, że większość będzie chciała dociec znaczenia tytułu. parabaza: "Koniec i bomba, A kto czytał ten trąba" to również kpina z czytelnika :) Gombrowicz "przyprawia gębę" nam- czytelnikom!
    xyz ()

  • Y.. z tego co ja wiem to właśnie słowo "Ferdydurke" zostało na ang. przetłumaczone jako "30 door key", a nie odwrotnie. Tłumaczenie było potrzebne, gdyż powstał angielskojęzyczny film na pdst. powieści. Ferdydurke nic nie znaczy, jedynie widz zagraniczny potrzebował bardziej "logicznego" tytułu.
    Ola ()

  • Przecież 40 door key to jest tytuł filmu, który został nakręcony na podstawie tej książki. Moja polonistka twierdzi, iż tytuł nie znaczy nic i jest jednym z wielu Gombrowiczowskich absurdów w tej książce.
    Gosia ()

  • Ja slyszałem, że tytuł "Ferdydurke" można rozumieć z angielskiego: ferty door key co znaczy klucz do czterdziestu drzwi. Ktoś coś na ten temat wie więcej?
    Michał (michaaaal6 {at} wp.pl)

  • Ja slyszałem, że tytuł "Ferdydurke" można rozumieć z angielskiego: ferty door key co znaczy klucz do czterdziestu drzwi. Ktoś coś na ten temat wie więcej?
    Michał (michaaaal6 {at} wp.pl)

  • Wydaje mi się, że jeżeli tytuł nic nie znaczy to ma służyć jako przeciwieństwo formy która ukazana jest w szkole. Tytul zazwyczaj naprowadza czytelnika na glowna mysl utworu, lecz tu Gombrowicz chce zmusic czytelnika do myslenia.. chce aby sam odnalazl swoja "forme". Nie zmusza, tak jak to robia nauczyciele w szkole Józia, lecz daje wolna reke.
    JSN ()

  • Ferdydurke to spolszczenie z ang. "thirty door key" czyli w tłumaczeniu "klucz do trzydziestki". Główny bohater w momencie rozpoczęcia dzieła kończy właśnie 30 lat Wchodzi w pewnien ważny dla człowieka etap życia. Nie jest już młodzieńcem, szalejącym 20-latkiem, lecz otwiera drzwi do dorosłości. Groteską jest jednak to, że w momencie gdy powinien czuć się zobowiązay do pewnego zachowania, powagi, zostaje porwany i "upupiany", każą mu zdziecinnieć. To jest właśnie istotą absurdu. Utwór zamiast opowiadać o przekraczaniu progu dorosłości zawiera treści wręcz przeciwne.
    Gosia ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: