Czas i miejsce akcji
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Czas wydarzeń przedstawionych w powieści nie jest jednoznacznie określony. Możemy jednak uznać, że akcja Gombrowiczowskiej Ferdydurke toczy się w latach 30. XX wieku, czyli w okresie, kiedy powstawała książka. Za takim stwierdzeniem przemawiają realia ukazane w powieści. Świadczą o tym wynalazki techniczne, których wówczas używano, takie, jak: telefon, kinematograf, radio, automobil, a także realia kulturowe – kryzys światowy, swoboda obyczajowa, rozpowszechnianie awangardowej poezji. Lata 30. to także właśnie ten moment, kiedy mogło nastąpić ukazane w Ferdydurke zderzenie dwóch modeli kultury: anachronicznej, reprezentowanej przez mieszkańców dworu w Bolimowie i naiwnie postępowej, do której przynależą – z kolei – Młodziakowie.

Powieść rozpoczyna się w warszawskim mieszkaniu trzydziestoletniego pisarza Józia Kowalskiego, głównego bohatera książki. Później przenosi się, wraz z poddanym powtórnej infantylizacji Józiem, do szkoły dyrektora Piórkowskiego. Przyglądamy się wówczas prowadzonym w gimnazjum lekcjom i zachowaniu uczniów na przerwach. Część druga Ferdydurke to wydarzenia w domu postępowego inżynierostwa Młodziaków, gdzie na stancji mieszkać ma zaprowadzony tam przez profesora Pimkę Józio. W części trzeciej bohater opuszcza miasto i udaje się do swojej dalekiej rodziny na wieś. Józio i Miętus trafiają wówczas do ziemiańskiego dworku Hurleckich w Bolimowie. Powieść kończy się ucieczką z Bolimowa.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   



  Dowiedz się więcej
1  Pylaszkiewicz (Syfon)
2  Ferdydurke - streszczenie „w pigułce”
3  Hurleccy



Komentarze
artykuł / utwór: Czas i miejsce akcji


  • Najgorsza lekutura w całym piceum. Zdecydowanie nie trafia do mnie. Makbet, spoko, Potop - proszę bardzo, Dziady - nie ma problemu. Wszystko, byle nie to!!!
    Ola ()

  • {at} weronika: Ja czytałem... Przynajmniej kilka stron, bo potem mnie zemdliło :| Takiej bzdurnej książki dawno nie czytałem. Po co w ogóle licealiści mają to czytać? Żeby im się mózg zlansował? Przecież takie...COŚ to każdy potrafi napisać.. Tak samo jak np. wiersze w stylu Mirona Białoszewskiego, LoL o.O'
    Lingwista.lol ()

  • Weronika- jezyk fantastyczny ? Ksiazka tez? Moim zdaniem krotko mowiac jest to staropolski szajs a nie ksiazka, i nie wiem po co panstwo narzuca nam czytania czegos tak blachego. Owszem moga go czytac osoby lubiace takie cos, ale bez przesady ;).
    Marcinek ()

  • Ola, to co piszesz nie trzyma się kupy. W każdej książce, a w Ferdydurke szczególnie, liczy się język. Takie strony jak klp są dobre, jeżeli chcemy sobie szybko przypomnieć treść albo zagadnienia, ale bez przeczytania książki i zapoznania się z językiem nie wiemy nic. Dlatego też jeżeli chcesz coś wiedzieć o Ferdydurke - musisz przeczytać, bo język gra tu pierwszoplanową rolę. Nawiasem mówiąc, jest fantastyczny.
    weronika (weronika1410 {at} gmail.com)

  • Co za głupia lektura;| Streszczenie genialne, nie wiem co bym bez niego zrobiła. Dobrze, ze sa tacy ludzie jak Pani Fijołek. Oby tylko tego całego Ferdydurke nie było na maturze...:/
    Ola ()

  • bardzo dobrze i wnikliwie opracowana ksiazka, wyrazy uznania dla autorki!
    Pauline (super_girl_87 {at} go2.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: